Nawet w małym biznesie dochodzi czasem do momentu, w którym nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego na własną rękę. Co wtedy?

Cóż, wówczas zwykle powstaje pomysł skorzystania z opcji zlecenia projektu (zadania) na zewnątrz. Za nim idzie trudne pytanie: jak się za to zabrać, by szybko nie pożałować tej decyzji?

Pytaj, jeśli masz kogo

Masz znajomych, którzy przerobili podobną historię? Grzechem byłoby nie skorzystać z ich doświadczeń. Pytaj zarówno tych z Twojej branży – być może będą mogli polecić Ci konkretne osoby, jak i tych spoza niej – cenne będą same tipy co do tego jak i gdzie szukać, by się nie rozczarować.
Niby to banalne, ale – szczególnie jeśli chodzi o nawiązywanie współpracy z fachowcami – warto mieć na uwadze znaczenie tzw. poczty pantoflowej.

Szperaj po forach

Także „przyziemna” i z pozoru miałka metoda, która… działa! 🙂 Minusem jest na pewno czasochłonność tego zajęcia. Powiedzmy sobie szczerze – zapewne będziesz musiał przekopać co najmniej kilkanaście stron wpisów, by wśród fachowców rodem „z Usterki”, znaleźć swój ideał.

Niemniej przeciwwagą jest zasadniczy plus tej „techniki” – z samych wypowiedzi „kandydata” możesz połapać się czy zna się on na rzeczy i zyskać choć podstawy pewności, że inwestując we współpracę, nie popełniasz błędu.

Sprawdzaj oferty

Możesz także przeglądać typowe strony ofertowe. Wada? Trudno na nich o sensowną selekcję stopnia fachowości kandydatów do współpracy (serwisy rzadko oferują rzeczywiście obiektywny system ocen). Zaleta? Obecność na takich portalach eliminuje ryzyko braku doświadczenia w temacie (są to osoby działające już w danej branży). Dodatkowo, jest to chyba najszybsza z metod.

Na którykolwiek ze sposobów się zdecydujesz, warto pamiętać, że w pełnej ocenie nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz. Udanych wyborów! 🙂