Niepokoi mnie to, co ostatnio dzieje się w mojej firmie. W związku z koronawirusem i totalnym zahamowaniem zleceń zaczęły się zwolnienia. Chociaż obiecano mi, że mnie one nie obejmą, to zastanawiam się co mnie czeka zamiast tego… Stąd pytanie – czy obowiązuje jakiś ustawowy zapis co do wykorzystania urlopu? Czy w związku z sytuacją pracodawca może mi nakazać go wykorzystać? Dziękuję! – napisała p. Marzena

Sytuacja, która obecnie panuje, jest dla wszystkich odczuwalna. Dla jednych pozytywnie, mając na względzie aspekty finansowe, dla innych negatywnie. Najmocniej dotknięci w tej sytuacji są przedsiębiorcy. Taki rynek skłania ich do podejmowania trudnych decyzji w celu ratowania finansów firmy, ale również jej samej, jako całości.

Pracownikowi, w zależności od stażu pracy, przysługuje 20 lub 26 dni urlopu w ciągu roku. Wymiar tego urlopu może być jeszcze większy w przypadku osób posiadających orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Niewykorzystany urlop z jednego roku przechodzi na następny i musi zostać wykorzystany do 30 września tego roku.

Czy pracodawca może zmusić do urlopu pracownika?

Co do zasady pracodawca nie może zmusić pracownika do wykorzystywania swojego urlopu w celu ratowania sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Urlop wypoczynkowy, do którego pracownik ma prawo, lub urlop bezpłatny dokonywany jest na wniosek pracownika za pozwoleniem pracodawcy.

Występują jednak dwie sytuacje, w których pracodawca ma prawo wysłać pracownika na urlop.

Pierwsza z nich następuje wtedy, gdy zbliża się termin wykorzystania zaległego urlopu. Natomiast druga w przypadku okresu wypowiedzenia, pracodawca może jednostronną decyzją udzielić pracownikowi urlopu, nawet jeżeli on nie wyraża na to zgody.