Nie oszukujmy się. Każdy z nas ma w środku wewnętrznego lenia, który odzywa się za każdym razem, gdy natrafi na dogodne okoliczności. Praca w domu sprzyja rozluźnieniu. Jak zachować wolność działania i jednocześnie zarobić na rachunki?

Jesteś freelancerem. Prowadzisz własny biznes, a może pracujesz na kontrakcie? Niezależnie od formy zatrudnienia wiesz, że praca w domu to z jednej strony wygoda, z drugiej wieczne problemy z motywacją. „W końcu jestem u siebie”, „nikt nade mną nie stoi”, „przecież to tylko mała kawa”, „na pewno zdążę”. Powtarzasz to sobie w kółko, a efekt tego jest taki, że potem załatwiasz wszystko na ostatnią chwilę, byle tylko zamknąć zlecenia w terminie? Łamiesz się, w chwilach słabości wątpisz, że to dla Ciebie? A może nawet zacząłeś myśleć nad powrotem na etat? Brzmi znajomo? Spokojnie, przy odrobinie samozaparcia masz szansę zostać najlepszym samozatrudnionym roku!

Pilnuj systematyki

To pierwsza i najważniejsza zasada w dążeniu do sukcesu, niezależnie od dziedziny. Pamiętaj, że jesteś w tej komfortowej pozycji, że możesz cały swój rozkład dnia dopasować do siebie. Nikt niczego nie może Ci rozkazać. Dlatego wykorzystaj to mądrze! Jesteś skowronkiem, który bywa bardziej produktywny rano? Siądź do pracy od 6.00! Najprawdopodobniej do południa uporasz się z najtrudniejszymi zadaniami i będziesz miał czas na inne aktywności. Nienawidzisz wczesnego wstawania, a cały ranek czujesz się jak zdjęty z krzyża? Przedpołudnie możesz wykorzystać na zakupy, bądź porządki. Do pracy siądź po południu. Narzuć sobie stały rozkład, niech stanie się rutyną i wejdzie Ci  w krew. Pamiętaj — brak jasno określonych ram czasowych sprawi, że zaczniesz „odpuszczać” coraz więcej i coraz częściej.

Odstaw (wszystkie!) przeszkadzajki

Przeszkadzajki są nierozerwalnie związane z poprzednim punktem. Wszystkie tzw. „rozpraszacze” załatw przed rozpoczęciem pracy. Nakarm koty, wyrzuć śmieci, zjedz posiłek, ułóż włosy itd., itp. Kolejna kwestia: Facebook, Messenger, skrzynka mailowa, telewizor — po rozpoczęciu pracy nie powinny dla Ciebie istnieć. Nikt nie założy Ci blokady na prywatne strony w necie, nikt nie będzie śledził Twojej aktywności, by uciąć Ci premię. Tylko Ty możesz się upilnować. Niestety podobnie sprawy mają się z Twoimi… współdomownikami. Przecież gdybyś wychodził do biura, nie musiałbyś co pięć minut odpowiadać na ich pytania i rozwiązywać ich problemów. W domu też powinieneś ich grzecznie… przeprosić. Zwykle wystarczy kilkukrotne powtórzyć, że dajmy na to od 8.00 do 16.00, jesteś pełnoetatowym pracownikiem i wyłączasz się z roli rodzica czy współmałżonka. Powtórzmy jeszcze raz najważniejsze — MUSISZ pilnować się sam!

Trzymaj się wypracowanych metod

Ok, punkty 1 i 2 pozwoliły Ci wypracować własny system. Kolejna trudność przed Tobą. By odnieść sukces musisz być wierny tym ustaleniom. To trochę jak z ćwiczeniami. Dopóki regularnie rozpoczynasz trening, wszystko gra. Gdy zaczynasz kombinować, motywacja automatycznie spada. Nie dopuszczaj więc do sytuacji, w której rytuały zawiodą. Wtedy już tylko mały krok będzie dzielił Cię od totalnej porażki. Z drugiej strony… każdy ma czasem gorsze dni. Czujesz się totalnie bezproduktywny? Odpuść. Nawet na etacie masz prawo do urlopu „na żądanie”. Ale niech to naprawdę będą maksymalnie cztery dni w roku. I zarezerwowane na wyjątkowe okoliczności.

Odciążaj się

Jeśli zatrudniasz się sam masz na głowie dużo więcej, niż samo dopilnowanie zleceń. Kontakty z klientami, rachunki, faktury. Te tematy także musisz zorganizować sobie sam. Możesz oczywiście wszystkiego się nauczyć, ale nie ukrywajmy, to jakby kolejny etat do ogarnięcia. W celu odciążenia możesz także zlecić tego typu działania na zewnątrz, to jednak z kolei niemałe koszty. Warto więc rozważyć trzecią opcję i skorzystać z narzędzia służącego do samodzielnego zarządzania firmą online. Przykładem takiego jest  Streamsoft Firmino — w wersji BASIC to zupełnie darmowy program do wystawiania faktur.

Zorganizuj wymarzone biuro, możesz

Po pierwsze wstań z łózka i zdejmij piżamę. Błąkanie się z laptopem między poduszkami nie uczyni z ciebie kreatywnego i efektywnego biznesmena. Powtarza to każdy, kto próbował pracy w domu. Wyszykuj się  i wyjdź…do swojego domowego biura. Właśnie, jesteś totalnym farciarzem, bo może ono być dokładnie takie, jakim je sobie wymarzysz. Biurko brązowe, białe, czarne? Krzesło obrotowe, a może wolisz stołek? Pełna dowolność! Odpowiednia organizacja przestrzeni do pracy to naprawdę ważna sprawa. Przyda się korkowa tablica, wzrokowcom skupić się pomogą motywacyjne teksty wypisane na ścianie. Na cokolwiek się nie zdecydujesz spraw, byś czuł się jak w biurze, nie jak w domu.

Nagradzaj się!

Udało Ci się zamknąć projekt o czasie? Któryś z klientów był wyjątkowo zadowolony? Należy Ci się nagroda! Zrób sobie dzień wolny, idź na masaż, kup sobie coś nowego lub do dawna wymarzonego. Po ludzku zrób dokładnie to, co sprawi Ci największą przyjemność. Gdy udaje Ci się odnosić sukcesy, bądź dla siebie łaskawym szefem. Szczególnie, że zawdzięczasz to tylko i wyłącznie sobie. Niby to zabawne, ale prawda jest taka, że jesteśmy tylko ludźmi, a nagrody motywują do dalszych starań każdego z nas!