Mimo że wiosna za pasem, to aura nie rozpieszcza. Pewnie w przeciągu ostatnich tygodni nie raz zdarzyło Ci się wstać z zerową chęcią na jakąkolwiek aktywność. Spokojnie… nam też! Tym chętniej podpowiemy metody, które pomogły nam zorganizować się na tyle, by pokonać chandrę. 🙂

1. Zacznij ranek… wieczorem

Zaraz po przebudzeniu najczęściej w pośpiechu szukasz teczki z papierami i skarpetek do pary? Taki ranek nie może wróżyć dobrze! Jeśli chcesz wstać przyjemnie, zacznij wstawać wieczorem. Zrób przed snem wszystko to, co sprawia że rano musisz się spieszyć. Przygotuj strój – od bielizny począwszy, na wyprasowaniu koszuli skończywszy, sprawdź czy masz czyste buty i kompletnie spakowaną torbę/aktówkę. Wydaje Ci się to dziwne? Tylko pozornie – przypomnij sobie ile razy zdarzyło Ci się zapomnieć czegoś ważnego. Ile razy wracałeś się i denerwowałeś bez potrzeby tylko dlatego, że nie poświęciłeś tej krótkiej chwili na zadanie sobie prostego pytania „co będzie mi jutro potrzebne”?  Poświęcając ledwie kilka chwil, naprawdę możesz uniknąć najgorszego porannego scenariusza!

2. Budzik ustaw wstecz

Ok, wszystko przygotowane! Pewnie więc pomyślałeś sobie, że budzik możesz przestawić na co najmniej kwadrans później niż zwykle? Odwrotnie – przestaw go wprzód! Ten czas niczego nie zmieni, jeśli chodzi o poziom wyspania. Zyskujesz za to 15 minut, które możesz poświęcić na – w końcu spokojne – wyszykowanie się i pobudzenie do dalszych działań. TOP rada: jeśli jesteś jedną z tych osób, które mają ogromnie problemy z przestawieniem się rano, rób to etapami. Przestawiaj budzik codziennie o 1-2 minuty.

3. Co najmniej 2 przyjemności

Wypada teraz napisać, że nic nie nastawi Cię tak pozytywnie do rozpoczynającego się dnia, jak 5 minut ćwiczeń zaraz po przebudzeniu. Dobrą opcją jest joga, pajacyki, jogging czy skakanka. Pozwalają się rozbudzić i skumulować energię. To naprawdę działa i warto spróbować, ale… powiedzmy sobie szczerze, nie każdy się skusi! 🙂 Teraz na serio – rano ma być przede wszystkim przyjemnie. Dlatego jeśli wolicie poświęcić ten czas na kawę wypitą w skupieniu, ulubioną muzykę albo przegląd prasy czy poranny serwis w TV, czemu nie?

4. Przed wyjściem zjedz śniadanie!

Tak, tak – to samo powtarzała Ci Mama, gdy byłeś mały. Ale pierwszy posiłek, to nie tylko paliwo dla mózgu, to także pierwsza… przyjemność. 🙂 Przygotuj coś, co naprawdę lubisz. A co ważniejsze, celebruj tą chwilę! Nie myśl przez chwilę o nikim i niczym, zapomnij o czekającym Cię napiętym kalendarzu i ewentualnych stresach. Skup się tylko na obecnym momencie. Pamiętaj, że zyskałeś kwadrans – to w zupełności wystarczy na wyczarowanie i degustację śniadaniowych pyszności!

5. Cel na dzień i coś miłego na popołudnie

Nic nie motywuje lepiej jak poczucie spełnienia i obietnica kolejnych przyjemności! Naprawdę. Dlatego, kolejna nasza rada, pamiętaj o wyznaczeniu sobie jednego celu do osiągnięcia na każdy dzień. Nie zawsze będzie to zdobycie nowego kontraktu czy upolowanie kontrahenta, wystarczą „codzienne” rzeczy, np. negocjacje cen z dostawcą, zakończenie rozpoczętego projektu czy zewidencjonowanie zaległych faktur. 🙂 TOP rada w bonusie na koniec: już od rana myśl o czymś miłym, co ma Cię spotkać po południu. Jeśli nic takiego nie przychodzi Ci do głowy, wymyśl to! Ulubiony film, lampka wina? A może dobry trening lub nowa książka? Ważne, by pomysł motywował Cię do działania od rana!