3,2,1… start! Czas zimowych iventów w firmach rozkręcił się na dobre. W sieci można znaleźć miliony poradników na temat tego jak się ubrać i tego, co jest na tego typu imprezach dozwolone.

Jeszcze więcej rad znajdziemy na temat tego, czego robić absolutnie nie wolno. Wiedza o tym, by nie przesadzić z procentami oraz by wyglądać schludnie, to jednak nie wszystko. Gdy już bowiem wystrojeni siadamy przy stole i sączymy (powoli!) z kieliszka, często okazuje się, że nie wiemy jak… nawiązać rozmowę z sąsiadami zza stołu. Bez stresu! Istnieją sprawdzone sposoby. W tym roku odważ się i spróbuj wykorzystać chociaż jeden z nich:

Świetny krawat/broszka/pasek – czyli „na komplement”

Ta metoda sprawdza się w niemal każdej sytuacji. Uwierz więc na słowo, że będzie strzałem w dziesiątkę także w miejscu, w którym – nie oszukujmy się – każdy chce się prezentować jak najlepiej. Jeśli więc jest w czyimś stroju element, który uważasz za gustowny, zauważ to. Po pierwsze, na pewno zrobi się miło. Po drugie, taki komentarz często okazuje się wstępem do dłuższej pogawędki o tym, gdzie warto udać się na zakupy.

Czy słyszałeś już, że/ czy widziałeś? – czyli „na nowość”

Oczywiście, by użyć tego sposobu, musisz być na bieżąco. Na co dzień brakuje Ci czasu, by śledzić medialne ploteczki, filmowe, serialowe czy muzyczne nowości? Tym bardziej warto nadrobić przed wyjściem na spotkanie. Jeśli nawet nie trafisz w czyjeś gusta, nic straconego. Dopytaj wtedy co interesuje daną osobę. Uwaga!!! Pamiętaj, by jak ognia unikać tematów powszechnie traktowanych, jako zapalne. O poglądach politycznych czy praktykowanym wyznaniu lepiej porozmawiać z rodziną lub naprawdę bliskim przyjacielem.

Ten talerz wygląda ciekawie, wiesz co to za danie? – czyli „na bufet”

Dość często zdarza się, że na świątecznym firmowym stole znajdujesz coś, co wygląda naprawdę tajemniczo. Wykorzystaj to! Może nie każdy się przyznaje, ale niemal każdego temat jedzenia interesuje. Szczególnie jeśli można pojeść smacznie i… za darmo. A może okaże się, że znajdziesz naprawdę świetnego partnera do wspólnych przerw obiadowych?

Co lubisz robić po godzinach/ jak spędzasz czas wolny? – czyli „na hobby”

Jedno za najprostszych pytań świata, a potrafi wnieść do rozmowy sporo radości i humoru. Wierz na słowo! Skąd mamy tę pewność? Otóż warto pamiętać, że ludzie – szczególnie w sytuacjach nieoficjalnych i półformalnych – wprost uwielbiają mówić o tym, co ich naprawdę interesuje, a do tego są przy tym zwykle szczerzy i otwarci. Jeśli więc chcesz zjednać sobie sympatię współbiesiadnika, nigdy nie bój się tego pytania.

Wyjeżdżasz gdzieś w najbliższym czasie? – czyli „na plany”

Urlopy zimowe to coraz bardziej popularny temat. Już od jakiegoś czasu świąteczny wypoczynek z powodzeniem konkuruje z tym wakacyjnym. Ferie to zawsze dobry temat, każdy z nas bowiem lubi się chwalić zamierzeniami i możliwościami, nawet jeśli nie każdy robi to otwarcie. Co jeśli trafisz na rozmówcę, który odburknie tylko „nie jadę nigdzie”? Nic straconego! Dopasuj się i opowiedz: „niestety, ja też nie mogę sobie pozwolić na ferie w tym roku, ale bardzo chciałbym zwiedzić…”