1. Polisy. Nie każda składka na ubezpieczenie, nawet pozornie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, może być zaliczona do kosztów. Do książki można wpisać koszt takich polis jak:
    –   ubezpieczenie majątku firmowego,
    –   ubezpieczenie samochodu wykorzystywanego do działalności gospodarczej, przy czym jeśli jest to samochód osobowy o wartości ubezpieczenia przekraczającej równowartość 20.000 euro, do kosztów można zaliczyć tylko tą część (proporcjonalnie),
    – ubezpieczenie oc działalności firmy, zarówno obowiązkowe jak i dobrowolne.
    Natomiast polisy związane z osobą przedsiębiorcy, jak np. polisy medyczne, na życie, nnw czy powiązane z inwestowaniem w fundusze, z pewnością zostałyby zakwestionowane przez fiskusa jako koszt firmowy.
  2. Składki ZUS, które przedsiębiorca powinien za siebie co miesiąc opłacać, również nie mogą być „automatycznie” wpisane do książki. Składki na ubezpieczenia społeczne (czyli składki na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe i dobrowolne chorobowe) oraz Fundusz Pracy mogą być wrzucone do kosztów w tym miesiącu, w którym zostały zapłacone. Składka na ubezpieczenie zdrowotne natomiast w ogóle nie może być wpisana do książki jako koszt. Ten wydatek będzie jednak mógł być odliczony od podatku (niestety, nie w całości).
  3. Składki na rzecz organizacji. Z mocy przepisów, żadna składka przedsiębiorcy na rzecz organizacji nie może być zaliczona do kosztów działalności, o ile nie jest składką obowiązkową. Przykładowo, takie obowiązkowe składki płacą adwokaci, architekci, pielęgniarki czy weterynarze. Natomiast składka zapłacona przez przedsiębiorcę – trenera do organizacji zrzeszającej firmy szkoleniowe, czy składka na rzecz stowarzyszenia typu „klub biznesu”, pomimo niewątpliwego związku z prowadzoną działalnością gospodarczą – nie może być wpisana do książki jako koszt.