Dwoisz i się i troisz, by prowadzony przez Ciebie e-biznes dawał klientom poczucie komfortu i zadowolenia? Słusznie. Ale uwaga! Czy na pewno wiesz na jakie działania warto stawiać, by uczynić swoją markę wyjątkową i nie zginąć w gąszczu konkurencji? 

W czym tkwi sekret stworzenia silnego i rozpoznawalnego brandu? — to pytanie spędza sen z powiek praktycznie każdemu, kto działa w dynamicznej branży handlowej. Zapewne też każdy inaczej by na nie odpowiedział, a co więcej przypuszczalnie w każdym z twierdzeń tkwiłaby spora część racji. Prawda jest bowiem znana i stara jak świat — jedna recepta nie istnieje. Na pewno istnieją jednak pewne zasady, które pomogą Wam wspiąć się na szczyt. A już na pewno w miejsce, którego konkurenci będą mogli tylko zazdrościć. Kolejną ciekawostką jest to, że o pierwszej WIELKIEJ TRÓJCE, z pięciu wyróżnionych przez nas zasad, słyszał praktycznie każdy z Was. Zazwyczaj jednak wpuszcza się je jednym uchem, a wypuszcza drugim. I to największy błąd!

Jakość produktu, panie!

Wciąż sądzisz, że jedynym wyznacznikiem walki z konkurencją jest cena? Jeśli tak, jak najszybciej zmień podejście! Musisz przede wszystkim nieustannie dbać o kontrolę jakości oferowanych produktów czy usług. Wygrasz, jeśli będzie ona z Tobą jednoznacznie i niezmiennie kojarzona. Kontroluj transport, pilnuj jakości rozładunku, sprawdzaj dostawy. Warto zapamiętać, że ten punkt to wymóg! Nie zaś opcja warta uwzględnienia, by było ciekawiej. Nie mniej oczywiście, sama jakość nie załatwia jeszcze wszystkiego…

Nie ma problemu, już wyjaśniam”

Zadbaj o to, by te słowa były zawsze wizytówką Twojego BOK-u. Dość często wspomina się, że przeważająca większość klientów jest wyjątkowo wyczulona na nieprofesjonalną, a tym bardziej nieprzyjemną obsługę. Niestety, jednocześnie większość przedsiębiorców „zapomina” o tym istotnym aspekcie, uznając go za pochodny, wobec innych procesów, takich jak np. sam przebieg transakcji. Tymczasem badania wskazują, że konsumenci w przeważającej większości, zwracają niesamowitą uwagę na standardy obsługi. 69% z nich deklaruje, że ich niski poziom jest wystarczającym powodem do zmiany sprzedawcy.

Pewnie pan popsuł!…”

To z kolei zdanie, które NIGDY nie powinno nigdy „wpadać” do uszu Twojego klienta. Nawet jeśli jest faktem, iż coś przestało działać tylko dlatego, że klient użył tego nieumiejętnie lub nie do przeznaczonego celu, to… zostaw to dla siebie. Prawdę zawsze da się przedstawić na korzyść kupującego i uwierz, że tak opłaca się robić. Jeśli coś się popsuło, zagwarantuj naprawę bez gadania. Więcej — sam ją zaproponuj! Bierz bezwzględną odpowiedzialność za to, co sprzedałeś. W dłuższym okresie czasu to najbardziej trafiona taktyka. Wykłócanie się o każdą naprawę serwisową czy zwrot, nie uczyni z Ciebie sprzedawcy niczyich marzeń.

Wyróżnij się lub zgiń”

Po pierwsze — to tytuł książki, którą wspólnie opracowali Jack Trout i Steve Rivkin — dwaj mistrzowie teorii i praktyki marketingu. Polecamy jej lekturę wszystkim, którzy interesują się tematyką budowania strategii rozwoju i promocji marki oraz produktów. Po drugie — to niezwykle trafne stwierdzenie dotyczące rozwoju brandu, które nigdy nie straci na aktualności. Wygrywa bowiem zawsze ten, kto szybkiej zauważa i potrafi lepiej wykorzystać swoją przewagę. Masz szerszy zakres usług dodatkowych niż konkurencja? Twoje towary są dostępne w większej gamie rozmiarowej czy kolorystycznej? Nieważne! Jeśli coś Cię wyróżnia, niezwłocznie przekłuj to w atut i podkreślaj swoją wyjątkowość gdzie i kiedy się da.

Peer to peer (P2P) marketing

Trzymanie się 4 poprzednich punktów zagwarantuje Twojej firmie nie tylko popularność i grono powracających klientów. Przede wszystkim pozwoli zyskać coś, co w dzisiejszym biznesie jest najważniejsze — pozytywne rekomendacje. Innymi słowy uda Ci się zbudować społeczność tzw. „wyznawców marki”, którzy w uproszczeniu będą… „robić robotę za Ciebie”. Internauci na pewno zwracają uwagę na ciekawe kapanie display czy video, ale — powiedzmy sobie szczerze — przed podjęciem ostatecznej decyzji zakupowej kierują się przeważnie… opiniami innych użytkowników. Prawda jest bowiem taka, że żyjemy w niezwykle dynamicznym świecie, pełnym rekomendacji i poleceń. To nie jest przejściowy trend, to gigantyczna siła, którą dodatkowo napędzają coraz popularniejsze serwisy opiniujące oraz social media.